Spotkanie z nimi przyniosło mi tyle radości!
To głównie z nimi spędzałam czas, gdy dotarliśmy rzeką Orinoko do wioski ludu Piaroa.
Ah co to było za doświadczenie, gdy zaczęłam rozumieć ich pierwotny język, jak swój…a one rozumiały mnie!
Magia, ale tam tak właśnie było – doświadczenia wykraczająca poza sferę umysłową!
Złamanie kodu 😉 i przejście w przestrzeń, gdzie wszystko jest możliwe !







plemię Piaroa, Wenezuela
foto. Krzysztof Salej

Dodaj komentarz